| ruannablog - archiwum: kolory |
|
strona główna 2009-05-11 13:55:31 koloryZmiana planu. Nan dusi się od kolorów, każdy parzy; nawet zieleń, błękit, zachwycający do tej pory turkus. Wypadają z gry w koło barw. Zostają szarości z odrobiną bieli i czerni; początku i końca; matki i ojca. Szlachetne szarości. Połyskliwe, miękkie, falujące szarości. Czy gdyby wiatr miał kolor byłby szary? Ciepły wiatr w odcieniu rozgrzanego kamienia. Nocny wiatr stalowo ciemny, prawie do czerni. Burzowa wichura jak szara satyna mokra od deszczu. Nan zabiera wszystkie kolory ze świata, z głębi siebie, z twoich oczu. Mają prawo istnieć tylko w jednym miejscu. Na płótnie obrazu. skomentuj (0) |